niedziela, 8 stycznia 2012

Co warto zjeść w Warszawie....


Jak każda młodziesz w tych czasach do jedzenia na mieście wybiera Fast Food takie jak Mcdonald,KFC i burger king dam wam parę propozycji gdzie moża TANIO i smacznie zjeść :
1) dla fanów kebabów polecam Kebab Amrit, kebab z kurczaka w picie kosztuje jedynie 9zł. a jest naprawde warto ponieważ jest robiony przez Turków, niesamowity klimat Turecki i najważniejsze że oni tam nie żałują kebab jest pełen sosu i mięsa jedyny minus to że tam ciągle są kolejki i zawsze są tam ludzie ale nie można się dziwić bo warto ale jak poczeka sie około 2minut to coś sie zwolni.. znajduje sie ul. Kondratowicza25, ul. Mickiewicza 27 i ul. Grójecka 20C a oto link http://www.amrit.pl/menu.php
2)dla fanów barów mlecznych to bar na Marszałkowskiej niedaleko Placu Konstytucji czy na Krakowskim Przedmieściu
3)Pierogerie są z reguły droższe... w sieci "Pierrogeria" (m.in. na Starówce) porcja pierogów kosztuje mniej więcej 15-16 złotych
4) Niedaleko ulicy Foksal, na tyłach Nowego Światu jest dobra naleśnikarnia... dokładnego adresu tam nie znam.
5) Również przy ulicy Szpitalnej mieści się cafe-bar Phuong Anh, gdzie serwowane są potrawy orientalne. Większość dań: golonka z bambusem za 12 zł lub kurczak curry za 10 zł podawana są z ryżem i surówką. Potrawy wybiera się z menu, więc można poczuć się jak w restauracji.
6)Czasami dobrym miejscem na zjedzenie ciepłego posiłku może okazać się biblioteka. Jeden z barów w BUW oferuje między innymi: tosty z dodatkami, włoskie makarony i kotlet mielony z ziemniakami i surówką. W Bibliotece Narodowej również można zjeść ciepły obiad.
7)Dodatkowo w Warszawie działają też jadłodajnie dla wybranych uczelni. Studenci Akademii Medycznej chodzą do klubu U Medyków, gdzie dania obiadowe kosztują około 7 zł. Politechnika je w barze Student, mieszczącym się w budynku Riviery. Bardzo popularnym miejscem stała się również Kantyna wojskowa, znajdująca się przy ulicy Mokotowskiej. Pierogi kosztują tam 4 zł, a kotlet mielony 5 zł. Studenci Uniwersytetu Warszawskiego i Akademii Sztuk Pięknych stołują się w Eufemii, niewielkiej knajpce w podziemiach ASP. Natomiast studenci wydziałów na Powiślu wybierają chiński bar przy Rozbrat, nazywany U Osamy. Studenci UKSW najczęściej jedzą w swojej uniwersyteckiej stołówce. W SGH są dwa bary. W Hadesie hot-dog z frytkami kosztuje 8 zł, a w nowo otwartym Melonie za zestaw obiadowy trzeba zapłacić niecałe 6 zł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz